Przez kilka miesięcy zbieraliśmy od naszych Czytelników zgłoszenia o złych znakach na drogach, bezsensownych drogowskazach, o nieprawidłowościach, które utrudniają życie kierowcom i zagrażają bezpieczeństwu. Zebrało się tego kilkaset sztuk w całej Polsce. W dalszym ciągu na stronie internetowej www.autoswiat.pl/absurd pojawiają się nowe zgłoszenia.

Na początku września powiadomiliśmy wszystkich wojewodów o naszej akcji i poprosiliśmy o zwrócenie uwagi na występujące na podległym im terenie absurdy. Podaliśmy adres strony internetowej, gdzie   można bardzo łatwo zlokalizować nieprawidłowości. Wojewodowie otrzymali zatem komplet informacji.  Sądziliśmy, że się tym szybko zainteresują, bo w ten sposób zdobędą punkty w oczach swoich mieszkańców, tak cenne w każdej kampanii wyborczej do samorządów.

Do dziś, czyli 8 października, odpowiedź na nasze pismo otrzymaliśmy od trzech wojewodów: lubelskiego, łódzkiego i wrocławskiego. Poza podziękowaniami za nasz pomysł i akcję wojewodowie ci obiecywali usunięcie niektórych absurdów, a wielu z nich już się pozbyli. Poinformowali nas o działających w urzędach wojewódzkich specjalnych zespołach, komisjach, wydziałach i innych organach zajmujących się bezpieczeństwem na drogach. Pozostali milczą, choć w ich województwach od absurdów internetowa mapa już się przegrzewa.

Co jet powodem tego milczenia? Pewnie ogrom codziennych obowiązków, bo nie podejrzewamy, że w urzędach wojewódzkich nie ma dostępu do internetu i że lokalnym władzom nie zależy na dobrym wizerunku. Naszego pisma sprzed miesiąca nie wysłaliśmy niestety do wicepremiera Schetyny od spraw wewnętrznych i administracji. Gdyby je otrzymał reakcja podległych mu wojewodów nie  byłaby z pewnością milczeniem.

Pozdrawiamy wojewodów i wicepremiera w imieniu kierowców.  Absurdy ciągle do nas napływają.